BANER
Mamry Giżycko

ANDRZEJ HAK ZNOWU Z MAMRAMI

Starszym kibicom przedstawiać nie musimy, młodszym – z przyjemnością przedstawiamy. Pan w niebieskiej koszulce to człowiek – legenda giżyckich Mamr, a wcześniej miejscowej Stali – Andrzej Hak. Nasz fotoreporter wypatrzył go na trybunach stadionu w… Korszach, gdzie “Gieksa” rozgrywała ostatnie spotkanie w sezonie 2017/2018.

Andrzej Hak był piłkarzem, z którym nikt nie lubił grać. A uściślając: przeciwko któremu nikt nie lubił grać, bo o grze z nim w jednym zespole marzyło wielu. Twardo – ale zawsze zgodnie z przepisami – grający stoper potrafił wybić z głowy futbol nawet najbardziej obiecującym napastnikom, a czasem – jak na początku lat osiemdziesiątych podczas pamiętnego meczu z Bugiem Wyszków w bardzo silnej trzeciej lidze (odpowiednik dzisiejszej drugiej ligi) – wyręczyć kolegów z przednich formacji. Pan Andrzej od ponad trzech dekad mieszka w kanadyjskim Vancouver, ale tysiące kilometrów nie są dla niego przeszkodą w regularnych odwiedzinach rodzinnego miasta. Czerwcowe spotkanie z Motorem Lubawa (2:0) giżycczanin oglądał w towarzystwie Zdzisława Dardy (serdecznie pozdrawiamy!), którego syn Rafał jest obecnie filarem środka defensywy Mamr, czyli… godnym następcą Andrzeja Haka.