BANER
Mamry Giżycko

ZAWSZE O TRZY PUNKTY!

Blisko, coraz bliżej. Na nieco ponad miesiąc przed inauguracją czwartoligowych bojów o plany na sezon 2018/2019 zapytaliśmy prezesa GKS Mamry Giżycko Janusza Sygnowskiego. Czwarte miejsce “Gieksy” w zakończonych w czerwcu rozgrywkach zaostrzyło apetyty kibiców i samych piłkarzy.

– Zdaję sobie z tego sprawę – uśmiecha się Janusz Sygnowski. – O poprawę tej lokaty lub co najmniej o powtórzenie wyniku nie będzie jednak łatwo, a zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że przed nami trudniejszy sezon. Grać będziemy m.in. ze spadkowiczami z trzeciej ligi: Drwęcą Nowe Miasto Lubawskie i GKS Wikielec, w których eksperci upatrują głównych kandydatów do zwycięstwa w lidze, bardzo silny będzie także Jeziorak Iława, nie ukrywający trzecioligowych aspiracji. Pozostałe ekipy to “starzy znajomi” z poprzednich rozgrywek, wiadomo więc, że nikt bez walki punktów nam nie odda. W imieniu naszych piłkarzy mogę obiecać jedno: w każdym spotkaniu powalczymy o pełną pulę. Będę w pełni usatysfakcjonowany, jeśli rundę jesienną zakończymy w pierwszej piątce. Wybiegać myślami dalej na razie nie ma sensu.

Pierwszy trening Mamr już 16 lipca na stadionie MOSiR i wówczas nieco więcej będzie można powiedzieć o kadrze na zbliżający się sezon. Na razie wiadomo, że do drużyny z Granicy Kętrzyn wraca obrońca Kacper Stępień, przymierzani są także gracze z takich klubów jak Jurand Barciany, Vęgoria Węgorzewo czy – uwaga! – Jagiellonia Białystok. Pod dużym znakiem zapytania stoją jednak dalsze występy Dariusza Boczki i Jakuba Waszkiewicza, którzy odegrali kluczowe role w tak udanej dla Mamr rundzie wiosennej. Szczegóły – wkrótce.