BANER
Mamry Giżycko

ZAGRAMY TAK, BY ZDOBYĆ TRZY PUNKTY

To już ostatnie godziny przed inauguracją czwartoligowych zmagań. W najbliższą niedzielę (12 sierpnia) o godz. 16.00 na stadionie w Giżycku rozlegnie się pierwszy gwizdek w meczu miejscowych Mamr z rezerwami elbląskiej Olimpii. Przed piątkowym treningiem rozmawialiśmy z trenerem “Gieksy” Zbigniewem Marczukiem.

Panie Trenerze, jest Pan przesądny?

Niespecjalnie.

Pytam, bo najbliższy sezon będzie dla Mamr trzynastym w czwartej lidze.

Trzynastka jest dla mnie w pewnym sensie szczęśliwa. Kiedy urodziła się moja córka, to właśnie ten numer widniał na opasce na jej rączce. Nie mam więc żadnych powodów, by być do trzynastki jakoś  negatywnie nastawionym.

Może więc szczęśliwa będzie i ta piłkarska trzynastka. Drużyna gotowa do boju?

Jesteśmy optymalnie przygotowani do sezonu, a jak będzie w lidze – pokaże czas. Dużo mądrzejsi będziemy już po pierwszych meczach. Trzeba otwarcie powiedzieć, że w sparingach nie zawsze wyglądało to tak, jakbym sobie wymarzył, ale to przecież tylko mecze kontrolne. Spotkania o punkty to zupełnie inna bajka. Pamiętam, że w ubiegłym sezonie w zimowym sparingu z MKS Korsze też przegraliśmy 1:10, a w lidze na wyjeździe pokonaliśmy rywala 4:2.

Co było nie tak, jakby Pan sobie wymarzył?

W defensywie wszystko wydaje się poukładane, ale każdy, kto widział nas w tych czterech sparingach i Pucharze Polski wie, że strasznie cierpimy z przodu. Po odejściu Darka Boczki i Damiana Mazurowskiego mamy tez “połamane” skrzydła, a potencjalni następcy wspomnianych graczy potrzebują jeszcze trochę czasu. Niektórzy piłkarze muszą też dać z siebie więcej. Kadrowo w sensie liczebności wyglądamy naprawdę nieźle, ale jak to często bywa, ilość nie zawsze przekłada się na jakość.

W jakie miejsce w tabeli celujecie?

Na tym etapie nie chciałbym się wypowiadać na ten temat. Wiadomo, czwarte miejsce w poprzednim sezonie zaostrzyło apetyty wszystkich, ale wszelkie plany i spekulacje i tak zweryfikuje boisko. Dziś mogę powiedzieć tylko tyle, że w każdym meczu będziemy walczyli o zwycięstwo.

Początek ligowych zmagań już w najbliższą niedzielę. Skład na mecz z Olimpią II Elbląg już jest w głowie trenera?

Tak, wiem już, jaką jedenastką wyjdziemy.

Wyjdziemy ofensywnie?

Tak jak wspomniałem, ofensywa nie była w sparingach naszą najmocniejszą stroną. Wielkiego pola manewru nie mamy, ale na pewno zagramy tak, żeby zdobyć trzy punkty. Te pierwsze mecze będą arcyważne. Mam nadzieję, że osiągnięte w nich wyniki pozwolą nam na komfort i spokojną grę w kolejnych spotkaniach.

Dziękuję za rozmowę.