BANER
Mamry Giżycko

TYM RAZEM NA MINUSIE

Po raz pierwszy w tym sezonie Mamry nie zdobyły gola w drugiej połowie. Niestety, nie zdobyły go również przed przerwą. Sztuka ta udała się za to rywalom i “Gieksa” po raz wtóry w bieżących rozgrywkach w powrotną drogę z Lubawy do domu udała się bez zdobyczy punktowej. No cóż, raz na wozie, raz pod wozem…

Motor Lubawa utrzymał dziś wspaniałą passę zwycięstw u siebie (wygrał po raz czwarty) i jednocześnie przerwał znakomitą serię Mamr, które niepokonane w lidze pozostawały od połowy sierpnia, kiedy to uległy w Gołdapi tamtejszej Romincie 1:2. Dziś było 0:1 (bramka stracona w 30. minucie) po słabej w wykonaniu naszych graczy pierwszej połowie (w której przyjezdni mogli stracić jeszcze co najmniej dwa gole) i dużo lepszej grze po przerwie (okazje do wyrównania mieli m.in. Krystian Wiszniewski i Filip Rusiak). Trudno, tym razem się nie powiodło, uda się następnym razem. Tym bardziej, że już w ostatnią wrześniową sobotę podejmujemy outsidera z Nowego Miasta Lubawskiego, który w ośmiu dotychczasowych spotkaniach wywalczył zaledwie 1 punkt. Giżycczanie mają ich 14, dzięki czemu zajmują 7. miejsce w stawce.