BANER
Mamry Giżycko

Z TĘCZĄ TRZYNASTEGO…

Czternaście punktów to sporo, a właśnie taka jest różnica w tabeli między Mamrami Giżycko (5. miejsce) i Tęczą Miłomłyn (13.pozycja). Liczymy na to, że po sobotnim starciu obu ekip przewaga “Gieksy” wzrośnie do 17 “oczek”. Pierwszy gwizdek 13 października o godz. 15.30 w niezdobytej “twierdzy Giżycko”, czyli na stadionie miejscowego MOSiR.

Dlaczego “Twierdza Giżycko”? Ano z tej prostej przyczyny, że żadnej z czterech drużyn, które w tym sezonie gościły na obiekcie przy ul. Moniuszki, nie udało się wrócić do domu z kompletem punktów. Mamy nadzieję, że sztuka ta nie powiedzie się również miłomłyńskiej Tęczy, której niespecjalnie wiedzie się na wyjazdach (wygrana 3:1 z Czarnymi Olecko oraz porażki 2:5 z Zatoką Braniewo, 0:1 z Motorem Lubawa i 1:3 Jeziorakiem Iława), a jeszcze gorzej (1 zwycięstwo i 5 przegranych) na własnym boisku. Tylko 11 goli zdobytych i aż 29 straconych w 10 meczach nie wystawia dobrej cenzurki ani napastnikom, ani defensorom Tęczy. Nie ulega wątpliwości, że faworytem sobotniego starcia w Giżycku są gospodarze, niemniej po pierwsze: “trzynastego wszystko zdarzyć się może”, a po wtóre: miejsce w strefie spadkowej z pewnością będzie odpowiednią motywacją dla graczy z Miłomłyna, by powalczyć nad Niegocinem chociaż o 1 punkt. Zapowiada się zatem ciekawe widowisko, oby z happy endem dla podopiecznych trenera Zbigniewa Marczuka.