BANER
Mamry Giżycko

NAJWAŻNIEJSZE, ŻE TRZY PUNKTY ZOSTAŁY W GIŻYCKU

Na 20 minut przed końcem sobotniego starcia Mamr z Romintą Gołdap giżycczanie prowadzili 3:0, kontrolowali wydarzenia na boisku i wydawało się, że tegoroczne zmagania o punkty zakończą efektownym zwycięstwem. Po ostatnim gwizdku sędziego kibice “Gieksy” odetchnęli z ulgą…

Do przerwy gospodarze dwukrotnie pokonali gołdapskiego golkipera, a główną rolę przy obu bramkach odegrał Filip Rusiak. Co prawda dynamiczny skrzydłowy Mamr sam nie wpisał się na listę strzelców, ale najpierw rozpoczął koronkową akcję miejscowych, po której swojego pierwszego ligowego gola dla drużyny znad Niegocina zdobył Adam Bognacki, a kilka minut później piłkę zmierzającą do siatki po strzale Rusiaka usiłował wybić doświadczony Paweł Sobolewski – uczynił to jednak tak niefortunnie, że futbolówka zatrzepotała w siatce. W 70. minucie wydawało się, że jest już “po meczu”. W zamieszaniu pod bramką Rominty w odpowiednim miejscu o odpowiedniej porzeznalazł się nasz prawy obrońca Tomasz Bańkowski  i przewaga “Gieksy” powiększyła się do trzech goli. Wystarczył jednak moment nieuwagi, by goście najpierw zmniejszyli rozmiary porażki (po rzucie karnym), a tuż przed ostatnim gwizdkiem arbitra “złapali kontakt” na 2:3 po bardzo ładnej składnej akcji. Na szczęście mecz trwa tylko 90 minut, dzięki czemu piłkarze Mamr oszczędzili swoim kibicom kolejnych skoków ciśnienia… Kolejne trzy punkty zostały w Giżycku i to jest w tej chwili najważniejsze.

Z ROMINTĄ WYGRALI: Karol Murawski, Tomasz Bańkowski (Bartłomiej Zacharewicz), Błażej Drężek, Rafał Darda, Kacper Stępień, Jakub Waszkiewicz, Jacek Rutkowski, Mariusz Rutkowski, Adam Bognacki, Filip Rusiak (Kamil Kamiński), Bartłomiej Szafran (Maciej Pawlukiewicz)

Po sobotnim zwycięstwie – dziesiątym w tym sezonie – i przy jednoczesnym odwołaniu meczu Mrągowii Mamry awansowały na 5. miejsce w tabeli. Był to ostatni mecz ligowy w tym roku. Na boiska piłkarze wrócą wiosną.

 

MAMRY – ROMINTA W OBIEKTYWIE

Mamry Giżycko – Rominta Gołdap 3:2