BANER
Mamry Giżycko

SEZON W PIGUŁCE

Na szóstym miejscu sezon 2018/2019 w Forbet IV Lidze ukończyli piłkarze Mamr Giżycko. W trzydziestu spotkaniach nasi futboliści zgromadzili 49 punktów, czyli o jeden mniej niż w poprzednich rozgrywkach, w których „Gieksa” uplasowała się na najlepszej w swojej czwartoligowej historii czwartej pozycji.

Nie da się ukryć, że apetyty po ubiegłorocznym sukcesie były dość mocno zaostrzone, a celem Mamr, o którym głośno zaczęto mówić w przerwie zimowej, było zajęcie miejsca na podium. Zadanie wydawało się wykonalne – po 17 jesiennych meczach podopieczni trenera Zbigniewa Marczuka z dorobkiem 32 punktów zajmowali bowiem obiecującą 6. pozycję, do trzeciego w stawce GKS Wikielec tracąc zaledwie 3 „oczka”. Niestety, wiosną nie było już tak kolorowo. Pod wodzą nowego szkoleniowca Karola Lemechy Mamry „ugrały” tylko 17 punktów w 13 meczach i ostatecznie prawie tyle samo zabrakło im do „brązowego” Jezioraka Iława. Strata giżycczan do mistrzowskiej Concordii Elbląg wyniosła zaś aż 34 „oczka”.

Rzadziej trafiali

Porównajmy ostatnie dwa sezony. W rozgrywkach 2017/2018 Mamry wygrały 14 spotkań, 8 zremisowały i tyle samo przegrały. W minionym sezonie także zanotowały 14 wygranych, ale w 9 starciach okazały się słabsze od rywali, a punktami z przeciwnikami nasi gracze podzielili się siedmiokrotnie. W zakończonych w czerwcu zmaganiach „Gieksa” strzeliła 52 gole i tu mamy, niestety, spadek w stosunku do roku poprzedniego, w którym piłka po strzałach piłkarzy z Giżycka drogę do siatki znalazła aż 59 razy. Poziom z rozgrywek 2017/2018 utrzymali za to nasi bramkarze i defensorzy – po raz drugi z rzędu Mamry straciły bowiem 39 goli. Lepszą obroną mogą poszczycić się tylko cztery drużyny, natomiast pod względem „siły rażenia” zespół znad Niegocina musiał ustąpić pola aż ośmiu czwartoligowcom.

Skuteczniejsi po przerwie

Mamry to drużyna własnego boiska, znacznie groźniejsza w drugiej niźli w pierwszej połowie. Tak przynajmniej wynika ze statystyk. Na stadionie przy ul. Moniuszki gospodarze odnieśli 7 zwycięstw, 5 meczów zakończyło się rezultatem nierozstrzygniętym, a komplet punktów z Giżycka wywiozły tylko trzy drużyny. Z 49 bramek w tym sezonie aż 30 nasza „Gieksa” zdobyła przed własną publicznością (tracąc 21). Na boiskach rywali Mamry były już mniej skuteczne (22 trafienia), ale też popełniły mniej błędów w defensywie (18) – przynajmniej tych wykorzystanych przez rywali. Drużyna z Giżycka zazwyczaj lepsze recenzje zbierała za grę w drugich połowach. I nic w tym dziwnego, albowiem 32 gole mazurscy kopacze zdobyli właśnie po zmianie stron. W niektórych meczach naszym reprezentantom przydałaby się jednak trzecia tercja – w ośmiu pojedynkach 90 minut nie wystarczyło im bowiem do zdobycia choćby jednego gola.

Snajperzy z defensywy

Podobnie jak w sezonie 2017/2018, tak i teraz na listę strzelców wpisało się 14 zawodników Mamr. Co ciekawe, 13 bramek – czyli dokładnie co czwartą – zdobyli przedstawicieli formacji defensywnej z niesamowicie skutecznym Błażejem Drężkiem, który aż siedmiokrotnie lokował futbolówkę w siatce. Najczęściej, bo po 9 razy, ręce w geście radości wznosili: Mariusz Rutkowski i Bartłomiej Szafran. Ten ostatni rozochocił kibiców w rundzie jesiennej, na zawołanie strzelając arcyważne gole i to przeważnie wchodząc z ławki rezerwowych. Niestety, ostatni raz niespełna 23-letni napastnik trafił w 16. kolejce, czyli 18 listopada ubiegłego roku w Elblągu, gdzie „użądlił” rezerwy tamtejszej Olimpii. W minionym sezonie bramki dla Mamr zdobywali także: Jan Sidorowicz – 4, Krystian Wiszniewski, Rafał Darda, Tomasz Bańkowski, Michał Świderski – po 3, Filip Rusiak, Damian Jęksa, Mateusz Opar – po 2, Adam Bognacki, Bartłomiej Zacharewicz i Maciej Pawlukiewicz – po 1. Dwukrotnie naszych snajperów wyręczyli obrońcy rywali.