BANER
Mamry Giżycko

SZEŚĆ I CZEŚĆ!

Nic dwa razy się nie zdarza. Futbolistom Pogoni Banie Mazurskie w bieżącej edycji Pucharu Polski udało się wyeliminować wyżej notowanych Czarnych Olecko, ale już w sobotnim starciu z Mamrami Giżycko ich piłkarskie argumenty okazały się zbyt słabe. Czwartoligowiec znad Niegocina wygrał pewnie 6:1 i zameldował się w drugiej rundzie Wojewódzkiego Pucharu Polski. 

Pogoń w tym sezonie awansowała do klasy A, Mamry to czołowy zespół czwartej ligi. W początkowej fazie gry różnicę dwóch szczebli niwelował stan boiska w Baniach Mazurskich, które z powodzeniem mogłoby zagrać jedną z głównych ról na popularnym internetowym profilu “Kartoflisko.pl”. Gościom, którzy na co dzień trenują (nie mówiąc o rozgrywaniu meczów) na murawie faktycznie zasługującej na określanie jej tym mianem, we wspomnianych warunkach niełatwo było “grać swoje”. Niemniej w 10. minucie Paweł Dymiński zdobył swoją debiutancką bramkę i “Gieksa” planowo wyszła na prowadzenie. Cieszyła się z niego jednak bardzo krótko, albowiem gospodarze niespodziewanie już po sześciu minutach doprowadzili do remisu. Gol na 1:1 wyzwolił w nich rezerwy ambicji, ale umiejętności i sił – już niekoniecznie. Niedostatek tych ostatnich miejscowi z konieczności nadrabiali zbyt ostrą grą, co odczuł – niestety – nasz waleczny stoper Błażej Drężek, który w 30. minucie po zderzeniu z graczem Pogoni doznał urazu głowy i musiał opuścić boisko. Duża rana wymagała natychmiastowej interwencji chirurga, ale znany z nieustępliwości filar naszej defensywy mentalnie już szykuje się na kolejne twarde pojedynki w inaugurującym ligowe zmagania spotkaniu z Mazurem Ełk (10 sierpnia). Szacun, Twardzielu!!!

Mamry jeszcze przed przerwą odzyskały prowadzenie po uderzeniu Mariusza Rutkowskiego, poprawiając nieco humory obecnym na stadionie swoim najwierniejszym sympatykom. W drugiej odsłonie dominacja przyjezdnych była jeszcze wyraźniejsza niż w pierwszej połowie, a jej efektem były kolejne cztery bramki. Co ciekawe – padły one dopiero w ostatnim kwadransie, a autorami wszystkich trafień byli gracze, którzy sobotni mecz rozpoczęli na ławce rezerwowych. Na 3:1 kilkadziesiąt sekund po swoim wejściu na boisko podwyższył Bartłomiej Szafran, czwartego gola zdobył Maciej Pawlukiewicz, piątego – Kamil Kamiński (po strzale z dystansu, które aż się prosiły na krótkim boisku, a których było jak na lekarstwo), a wynik tradycyjnie ustalił Damian Jęksa. W sobotnim spotkaniu trener Karol Lemecha dał szansę zaprezentowania swoich umiejętności wszystkim osiemnastu graczom zgłoszonym do meczu.

SKŁAD MAMR: Karol Murawski (Arkadiusz Dziczek) – Jacek Rutkowski, Błażej Drężek (Kamil Kamiński), Rafał Darda, Filip Rusiak – Adam Bognacki, Mariusz Rutkowski (Mateusz Szczerba), Mateusz Skonieczka (Krystian Wiszniewski), Jakub Kozłowski (Damian Jęksa), Michał Świderski (Maciej Pawlukiewicz) – Paweł Dymiński (Bartłomiej Szafran).

 

POGOŃ BANIE MAZURSKIE – MAMRY GIŻYCKO (fotorelacja)

Pogoń Banie Mazurskie – Mamry Giżycko 1:6 (WPP)