BANER
Mamry Giżycko

GKS KONTRA GKS

Kiedy przyjeżdża lider tabeli, można się spodziewać futbolu na nieco wyższym niż przeciętny poziomie. A kiedy lider przyjeżdża do drużyny mającej aspiracje nieco wyższe niż tylko utrzymanie, tego poziomu przez wielkie “P” należy po prostu wymagać. W sobotę czekamy zatem na kawałek dobrego futbolu. Przed nami szlagier piątej kolejki forBET IV Ligi – starcie GKS-ów z Wikielca i Giżycka. Oby zwycięskie dla tego drugiego.

Cztery mecze, cztery wygrane, czternaście goli zdobytych (najwięcej w lidze) i tylko dwie bramki stracone (najmniej w lidze). Tegoroczne statystyki prowadzącego w tabeli GKS Wikielec – oczywiście – budzą szacunek, ale patrząc na liczby po stronie Mamr trudno mieć jakiekolwiek kompleksy. Nasz zespół (4. pozycja w stawce) zgromadził wprawdzie nie 12, a “tylko” siedem punktów, wygrał “zaledwie” dwa, a nie cztery mecze i jego bilans bramkowy nie wynosi plus 12, a “jedynie” plus 8, ale podopieczni trenera Karola Lemechy przed sobotnim starciem ‘na szczycie” z całą pewnością nie stoją na straconej pozycji. Drużyna znad Niegocina pokazała już w tym sezonie, że potrafi zagrać i dobrze, i widowiskowo, a co najważniejsze – skutecznie, o czym przekonała się ostatnio Pisa Barczewo (ograna 6:0), a wcześniej obecny wicelider (wówczas lider) Mrągowia Mrągowo, odprawiona nad Czos z bagażem czterech efektownych goli. Wliczając środowe zwycięstwo Mamr nad Mazurem Ełk w Pucharze Polski nasz zespół jest niepokonany już od czterech spotkań. Czy także na czwórce stanie w sobotę licznik ligowych meczów bez porażki GKS Wikielec? O tym przekonamy się w sobotnie popołudnie, pierwszy gwizdek o godz. 16.00. A już dziś naszym piłkarzom dedykujemy skrót środowego meczu w ramach Wojewódzkiego Pucharu Polski, w którym wikielczanie na własnym boisku ulegli Jeziorakowi Iława 2:4. Jak ograć lidera czwartej ligi? Warto skorzystać z “podpowiedzi” autorstwa zespołu z Iławy…