BANER
Mamry Giżycko

HOUSTON, MAMY PROBLEM…

Starsi kibice Mamr z rozrzewnieniem zaczynają wspominać czasy, gdy stadion w Giżycku był “jaskinią lwa”, do której z duszą na ramieniu przyjeżdżali nawet liderzy tabeli. W tym sezonie aż cztery z sześciu drużyn goszczących nad Niegocinem wróciły do domu z kompletem punktów. W sobotę kosztem “Gieksy” wzbogacili się piłkarze MKS Korsze, którzy ograli giżycczan 2:1. To trzecia z rzędu – a w całych rozgrywkach już piąta – porażka Mamr. 

O ile wysokie przegrane z rezerwami Olimpii Elbląg czy Stomilu Olsztyn usprawiedliwiano wzmocnieniami rywali piłkarzami na co dzień trenującymi z drugo- i pierwszoligowcami, o tyle już podobne tłumaczenie nie ma racji bytu po sobotnim starciu z notowanym trzy miejsca niżej od Mamr MKS Korsze. Początek meczu nie zapowiadał fatalnego dla gospodarzy zakończenia. W 2. minucie niezłym uderzeniem spoza szesnastki popisał się Paweł Dymiński, a cztery minuty później kibice “Gieksy” bili brawo Rafałowi Dardzie. Kapitan Mamr po raz kolejny w tym sezonie zrobił użytek ze swej głowy, uderzając nie do obrony po precyzyjnym dośrodkowaniu Jacka Rutkowskiego z rzutu rożnego (to piąty gol “Jupika” w bieżących rozgrywkach). Niespełna dwie godziny później okazało się, że było to wszystko – jeśli chodzi o strzeleckie popisy – na co tego dnia stać było podopiecznych Karola Lemechy (choć sytuacji do poprawienia dorobku tradycyjnie było jeszcze kilka). Korszanie szybko podnieśli się z kolan po knock-downie w pierwszych minutach, przetrzymali ciężkie chwile i… sami zadali cios. W 24. minucie Patryk Harasim wygrał pojedynek z Rafałem Dardą i nie dał szans Karolowi Murawskiemu. Napastnik MKS Korsze sprawił sobie tym samym wspaniały prezent – tego dnia obchodził bowiem 17. urodziny. O to, by jubilat miał podwójnie miłe urodzinowe wspomnienia, jego koledzy z drużyny zadbali kwadrans przed końcowym gwizdkiem. Wówczas to właśnie kapitan MKS Paweł Sawicki znakomitym prostopadłym podaniem z własnej połowy posłał w bój Piotra Kozłowskiego, a ten w pełnym biegu pokonał próbującego ratować sytuację Karola Murawskiego. W ostatnich minutach wynik nie uległ już zmianie, tym samym czwarta przegrana Mamr na własnym terenie stała się faktem. “Houston, mamy problem!” – te słowa prawie pół wieku temu popłynęły z pokładu statku kosmicznego “Apollo 13”, którego załoga miała kłopoty z powrotem z Księżyca na Ziemię. Parafrazując słynny cytat trzeba otwarcie przyznać: “Mamry, mamy problem!”. Z tą różnicą, że nie jest to problem z lądowaniem, bo nas na ziemię sprowadza ostatnio każdy przeciwnik.

Z MKS KORSZE ZAGRALI: Karol Murawski, Jacek Rutkowski, Tomasz Bańkowski, Rafał Darda, Filip Rusiak, Mariusz Rutkowski (Jakub Kozłowski), Paweł Adamiec, Radosław Gulbierz, Mateusz Skonieczka (Krystian Sadocha), Krystian Wiszniewski (Bartłomiej Szafran), Paweł Dymiński (Maciej Pawlukiewicz).

W 13. kolejce (26 października) Mamry zagrają na wyjeździe z Jeziorakiem Iława.

 

MAMRY – MKS KORSZE W OBIEKTYWIE

Mamry Giżycko – MKS Korsze 1:2