BANER
Mamry Giżycko

TRZY PUNKTY NASZE!!!

Z przemeblowaną defensywą i czterema młodzieżowcami w wyjściowej jedenastce, a przede wszystkim z chęcią zrehabilitowania się za inauguracyjną porażkę z Lechią Tomaszów Mazowiecki wybiegli w sobotę na boisko w Białej Piskiej piłkarze giżyckich Mamr. Trzecioligowcy znad Niegocina spłatali nie lada figla tym, którzy nie wierzyli w ich sukces w starciu z wyżej notowanym rywalem, wygrywając z miejscowym Zniczem 2:1. 

Przyjezdni rozpoczęli ten mecz z kapitanem Łukaszem Broziem na środku defensywy i partnerującym mu od pierwszej minuty młodzieżowcami: Adrianem Kucharskim oraz Bartoszem Kulikiem, dla którego był to debiut na trzecioligowym szczeblu. Nastolatkowie z powodzeniem zastąpili Błażeja Drężka i Krystiana Wiszniewskiego, na których trener Przemysław Łapiński postawił w meczu z Lechią. “Mamry odrobiły lekcje” – powiedział podczas pomeczowej konferencji zafrasowany trener Znicza Ryszard Borkowski. To prawda – sobotnie spotkanie w wykonaniu gości było pokazem mądrego, rozważnego futbolu (choć oczywiście nie pozbawionego błędów), będącego z kolei efektem wielogodzinnych analiz szkoleniowca Mamr. Pierwsza bramka dla “GieKSy” padła w 19. minucie po książkowej kontrze (chwilę wcześniej bardzo gorąco było w polu karnym Mamr), wyprowadzonej przez Michała Świderskiego. Akcję strzałem głową sfinalizował Paweł Dymiński, obsłużony kapitalną wrzutką z lewej strony przez Radosława Gulbierza. Wynik 1:0 utrzymał się do przerwy. W drugiej odsłonie Mamry słusznie nie forsowały tempa, czekając na odsłonięcie się rywala i okazje do kontrataków. Warto było czekać, bo w 86. minucie drugiego gola dla przyjezdnych zdobył Radosław Gulbierz, z bliska dobijając piłkę po uderzeniu Szymona Łapińskiego (i nie najlepszej interwencji golkipera Znicza). Ogromne brawa za tę akcję należą się jednak także Bartoszowi Kulikowi, który kilka sekund wcześniej wypatrzył “Łapę” na dogodnej pozycji. Wynik spotkania w 4. minucie doliczonego czau gry ustalił najlepszy strzelec trzeciej ligi minionego sezonu Bartosz Giełażyn, który po wrzucie z autu wykorzystał “rozszczelnienie” w koncentracji bloku defensywnego giżycczan, najwyraźniej czekającego na końcowy gwizdek.

W meczu ze Zniczem wystąpili: Michał Sobieski, Adrian Kucharski, Łukasz Broź, Michał Świderski (Rafał Raiński), Bartosz Kulik, Arkadiusz Mroczkowski, Mariusz Bucio (Mariusz Rutkowski), Radosław Gulbierz, Paweł Drażba (Paweł Adamiec), Szymon Łapiński i Paweł Dymiński (Krystian Sadocha)

Mamy zatem pierwszy w tym sezonie komplet punktów (brawo Drużyna!!!) i awans z przedostatniej na 11. pozycję w tabeli. To, oczywiście, dopiero początek rozgrywek, więc do miejsc na razie nie ma co się przywiązywać, niemniej plasowanie się nawet na tym etapie nad takimi drużynami jak Polonia Warszawa czy Legia II Warszawa z pewnością miło łechce próżność. Apropos Legii II – właśnie ten zespół będzie kolejnym rywalem Mamr. I to już w najbliższą środę (18 sierpnia) o godz. 18.00 na stadionie w Giżycku. Drodzy Kibice, liczymy na jeszcze większą frekwencję na trybunach niż podczas inauguracji z Lechią. No i – rzecz jasna – tym razem miło będzie Was usłyszeć…