BANER
Mamry Giżycko

ŻAGIEL ZA BURTĄ

Piłkarze Mamr zakończyli tegoroczną przygodę Żagla Piecki w Wojewódzkim Pucharze Polski. W środowe popołudnie zespół znad Niegocina zgodnie z przewidywaniami rozbił rywala 7:1 i awansował do trzeciej rundy. A ta dopiero w listopadzie, teraz można się więc skupić na lidze.  

Michał Sobieski, Łukasz Broź, Radosław Gulbierz, Arkadiusz Mroczkowski, Paweł Dymiński, Paweł Drażba – nie, to nie autorzy bramek we wczorajszym pojedynku. To piłkarze, których zabrakło w kadrze na mecz z Żaglem, plasującym się obecnie na 6. miejscu w tabeli klasy okręgowej. Absencja czołowych graczy była okazją do przekonania trenera do siebie dla tych, którzy w lidze grają mniej lub całe mecze obserwują z perspektywy ławki rezerwowych. Na boisku od pierwszej minuty zobaczyliśmy więc m.in. Macieja Woźniaka czy Patryka Żaka, w drugiej połowie na murawie zameldowali się Kornel Typa i Jan Dobko, kibicom przypomnieli się również nieoglądani w ostatnich starciach o punkty Mariusz Rutkowski i Krystian Wiszniewski. Początek spotkania “zabójczy” w wykonaniu trzecioligowca. Już w 2. minucie kapitalnie pod poprzeczkę przymierzył Szymon Łapiński i był to – jak się wkrótce okazało – zwiastun bardzo dobrej gry popularnego “Łapy”. 21-latek imponował spokojem i doskonałymi dograniami w pole karne rywala, a jego znakiem firmowym stały się mocne wrzutki, siejące popłoch w defensywie gospodarzy. W 20. minucie Mariusz Bucio podwyższył na 2:0 i wydawało się, że kolejne gole dla Mamr do przerwy to tylko kwestia czasu. Nic z tego. Rozluźnieni przyjezdni mieli spore problemy z przedostaniem się w okolice “szesnastki” miejscowych, a co za tym idzie – także z oddaniem strzału na bramkę. Nasi grali głównie wszerz boiska, nie ustrzegając się przy tym błędów w defensywie, na które tylko czekali ambitni przeciwnicy (od czasu do czasu konstruujący akcje zaczepne, ale generalnie preferujący nieskomplikowaną strategię tzw. dzidy na skrzydło). Dwie minuty przed końcem pierwszej połowy Marcin Spirydon (aktualnie najlepszy strzelec okręgówki) wykorzystał bierną postawę giżycczan i z bliskiej odległości pokonał Macieja Woźniaka. Do przerwy 2:1 dla “GieKSy”. Na drugą połowę w drużynie gości nie wyszli Adrian Kucharski, Paweł Adamiec i Michał Świderski, zastąpieni wspomnianymi Typą, Rutkowskim i Wiszniewskim. Ci, którzy po pierwszych trzech kwadransach wietrzyli niespodziankę na stadionie w Pieckach, bez wątpienia musieli się poczuć mocno rozczarowani, bo Mamry między 47. a 60. minutą zdobyły cztery gole (Krystian Sadocha – 2, Rafał Raiński i ponownie Szymon Łapiński), a w 75. minucie postawiły kropkę nad “i” za sprawą Mariusza Bucia. Zespół Przemysława Łapińskiego pewnie awansował więc do trzeciej rundy Wojewódzkiego Pucharu Polski (11 listopada). Jak przyznał po meczu szkoleniowiec giżycczan, starcie z Żaglem było dobrym sprawdzianem dla drużyny przed kolejnymi bojami o punkty. W najbliższej kolejce Mamry – przypominamy – pauzują, ale już 4 września o godz. 16.00 zapraszamy wszystkich kibiców na arcyważne spotkanie z radomską Bronią.

FOTOGALERIA Z MECZU ŻAGIEL – MAMRY

(fot. Bogusław Zawadzki – zGiżycka.pl)