BANER
Mamry Giżycko

“TRZEBA WŁOŻYĆ SERCE!”

Ostatnich dziesięć minut dobrej gry to za mało, by liczyć na punkty – powiedział trener Mamr Przemysław Łapiński po trzeciej z rzędu przegranej “GieKSy” na własnym boisku. Jego zespół uległ w sobotę Broni Radom 1:2 i nadal zamyka trzecioligową tabelę. Po meczu szkoleniowiec giżycczan skierował kilka gorzkich słów – ostrzeżeń pod adresem niektórych swoich podopiecznych.

Kibice, którzy w sobotnie popołudnie przybyli na giżycki stadion, nie doczekali się goli w pierwszej odsłonie, choć oba zespoły miały okazję do zmiany bezbramkowego rezultatu (w tym miejscu słowa pochwały należą się debiutującemu w giżyckiej bramce Maciejowi Woźniakowi, który popisał się kilkoma udanymi interwencjami). W drugą połowę znacznie lepiej weszli przyjezdni. W 48. minucie po wrzucie z autu radomianie zagrali z naszą drużyną “w dziadka”, wymienili sześć podań w środkowej strefie, a efektowną akcję wykończył Piotr Goljasz. W 51. minucie było już 0:2 po szybkiej akcji gości i uderzeniu Bartosza Olszewskiego. Mamry (grające bez Michała Świderskiego, Pawła Dymińskiego i Błażeja Drężka) odpowiedziały dopiero na 6 minut przed końcowym gwizdkiem. Po faulu w polu karnym na Pawle Drażbie “jedenastkę” wykorzystał  kapitan gospodarzy Łukasz Broź i był to pierwszy gol strzelony przez “GieKSę” na własnym boisku. Niestety, mimo naporu Mamr w końcówce nie udało się doprowadzić do podziału punktów. Po spotkaniu trener giżycczan Przemysław Łapiński nie ukrywał rozczarowania postawą kilku swoich podopiecznych.

– Niektórzy zawodnicy powinni sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcą grać w Mamrach – mówił szkoleniowiec podczas pomeczowej konferencji. – Samo jestestwo w zespole nic nie daje, tu trzeba włożyć serce, zaangażować się w 200 procentach. Może brakować umiejętności, ale nie może brakować serca. A mam wrażenie, że u niektórych czasami jest zbyt dużo kalkulacji. Jak nogi nie niosą, to musi nieść serce. Jeśli to serce nie bije dla Mamr,  to dla takiego zawodnika nie ma miejsca w naszej drużynie.

W starciu z Bronią wystąpili: Maciej Woźniak, Łukasz Broź, Adrian Kucharski, Wojciech Kuriata (Mariusz Bucio), Bartosz Kulik, Mariusz Rutkowski (Paweł Adamiec), Arkadiusz Mroczkowski, Radosław Gulbierz (Patryk Żak), Rafał Raiński (Krystian Wiszniewski), Szymon Łapiński, Paweł Drażba.

Kolejny mecz o punkty już w najbliższą środę (8 września) – tego dnia Mamry będą szukać punktów w Łowiczu w potyczce z Pelikanem, po sześciu kolejkach plasującym się na 4. pozycji w stawce. Natomiast 11 września do Giżycka przyjadą rezerwy Łódzkiego Klubu Sportowego.

 

FOTOGALERIA Z MECZU MAMRY – BROŃ

(fot. Bogusław Zawadzki – zGiżycka.pl)