BANER
Mamry Giżycko

KIERUNEK: ŁOWICZ

Kultowe ludowe stroje i wycinanki, trójkątny rynek (jeden z trzech w Europie) oraz… Klub Sportowy “Pelikan”. Z tego słynie Łowicz, do którego już dziś wybierają się piłkarze Mamr. W środę po południu podopieczni Przemysława Łapińskiego zmierzą się z jednym z najbardziej zasłużonych trzecioligowców, którego wychowankiem jest obecny reprezentant Polski Maciej Rybus. 

Sytuacja Mamr w tabeli nie jest ciekawa, a trzy punkty wywalczone na boisku w Białej Piskiej w 2. kolejce nadal pozostają jedynymi na koncie ekipy znad Niegocina. Nasi piłkarze zamykają trzecioligową tabelę i – co tu kryć – nie są faworytem wyjazdowego starcia z plasującym się w górnej połówce tabeli Pelikanem. Rywal “GieKSy” to prawdziwa legenda trzeciej ligi. Na tym szczeblu łowiczanie zadebiutowali dawno, dawno temu, bo w sezonie 1990/1991 (wówczas to był jeszcze trzeci poziom rozgrywkowy w Polsce), i grali na nim nieprzerwanie aż do roku 2006. Potem przez siedem lat występowali w drugiej lidze (z czego tylko rok na drugim szczeblu, po reorganizacji spadli na trzeci poziom), a od sezonu 2014/2015 walczą o trzecioligowe punkty. Minione rozgrywki środowy rywal Mamr zakończył na 15. pozycji. W tegorocznych zmaganiach Pelikan przegrał tylko jeden z sześciu meczów – w 2. kolejce na wyjeździe z KS Kutno 1:2. W pozostałych starciach ekipa z Łowicza zanotowała dwa zwycięstwa ( 3:2 u siebie z Lechią Tomaszów Mazowiecki i 3:1 ze Zniczem w Białej Piskiej) oraz trzy remisy (po 1:1 z Sokołem Aleksandrów Łódzki, z rezerwami warszawskiej Legii i Pilicą Białobrzegi). Pelikan z 9 punktami na koncie i bilansem bramkowym 10:8 plasuje się obecnie na 5. miejscu w tabeli. Mamry są 19. (3 pkt, bramki 4:13), ale liczymy na to, że różnicy w tabeli nie będzie widać na boisku i że nasz zespół przywiezie do Giżycka jakąś zdobycz punktową.

Spotkanie rozpocznie się w środę (8 września) o godz. 17.00. Niestety, gospodarze nie planują transmisji z meczu.