BANER
Mamry Giżycko

TRZY PUNKTY? TYLKO!

Piłkarze Mamr szykują się do kolejnego wyjazdu. Jednego z najbliższych w tym sezonie. W sobotnie popołudnie podopieczni trenera Przemysława Łapińskiego będą gośćmi Wissy Szczuczyn. Czeka nas  konfrontacja drużyn, które (na razie) najrzadziej cieszyły się ze zdobycia gola w lidze.

Żarty się skończyły – można by rzec, spoglądając na trzecioligową tabelę. Na półmetku rundy jesiennej nasza “GieKSa” zamyka stawkę z dorobkiem 7 punktów. Cóż z tego, że trenerzy rywali regularnie chwalą nasz zespół za ambicję, determinację i dobrą postawę na boisku? Od samych pochwał punktów, niestety, nie przybywa. Trzeba wygrywać mecze i z takim właśnie postanowieniem Mamry ruszają na weekend na Podlasie.

Przed nami starcie z Wissą Szczuczyn, czyli drużyną, która  – tak jak Mamry – do grona trzecioligowców dołączyła latem tego roku. Sobotni rywal “GieKSy” rozegrał dotychczas 10 meczów, w których tylko raz cieszył się z wygranej – na inaugurację z Błonianką Błonie (3:1). W kolejnych spotkaniach podlaska ekipa przeplatała remisy z porażkami, zdobywając w nich łącznie 5 “oczek”. Dorobek 8 punktów plasuje szczuczynian na 16., czyli na dziś pierwszej spadkowej pozycji, ale niechaj ta informacja nie będzie paliwem dla przesadnych optymistów. Wissa to rywal niełatwy (zwłaszcza w sytuacji, gdy tak jak Mamry potrzebuje punktów), o czym przekonali się m.in. piłkarze wyżej notowanych Świtu Nowy Dwór Mazowiecki czy rezerw stołecznej Legii, którzy wyjechali ze  Szczuczyna po bezbramkowych remisach. W ostatniej kolejce najbliższy przeciwnik Mamr postawił się zaś rewelacji tej jesieni Pilicy Białobrzegi – co prawda przegrał 1:2, ale decydującego o wygranej gola gospodarze zdobyli dopiero w 87. minucie. Oczywiście statystyki to tylko historia, którą warto znać, ale nie można na jej podstawie wyciągać dalekosiężnych wniosków. Dla równowagi dodajmy, iż 1 punkt ze stadionu Wissy wywiózł także Sokół Aleksandrów Łódzki, który – jak widać w tabeli – do trzecioligowych potentatów zdecydowanie nie należy.

Cel Mamr jest jasny: zgarnąć w Szczuczynie pełną pulę, bo na kim, jeśli nie na rywalach ze swojej “półki”, mamy się “bogacić” i dzięki temu opuścić zagrożoną strefę? Mecz Wissa – Mamry rozpocznie się 2 października o godz. 15.30.