BANER
Mamry Giżycko

ZŁA PASSA TRWA DALEJ

fot. Marek Grochowski

Zawodnicy MAMRY  zawiedli i po słabym spotkaniu przegrali z Błonianką 1-3.  Dla gospodarzy spotkanie było niezwykle ważne, wygrana dawała szansę wyjścia ze strefy spadkowej.  We wcześniejszych meczach Mamrowcy triumfowały trzy razy i raz remisując . Co ciekawe wspomniane zwycięstwo podopieczni Przemysława Łapińskiego odnieśli w pojedynku z teoretycznie lepszymi zespołami i to na ich terenie.  Nasza drużyna  chciała wygrać w końcu na swoim obiekcie ale znowu  mecz przegrała (i to na własne życzenie). Pierwsza połowa z lekką przewagą GieKSy , lecz zawodnicy z nad Niegocina nie potrafili  tego udokumentować zdobyciem bramki.

Pierwsza połowa nie należała do najciekawszej, kilka akcji zawodników Mamr mogło przynieść upragniona bramkę m.in. szanse nie wykorzystali Krystian Wiszniewski  oraz Mariusz Bucio. W końcówce pierwszej pierwszej połowy to drużyna gości częściej gościła  w naszym polu karnym a szczególnie aktywny była zawodnik przyjezdnych Udai Miyamoto. Po czterdziestu pięciu minutach wynik na tablicy był 0-0 a kibice z nadzieją na bramki gospodarzy liczyli w drugiej części spotkania. Niestety drugo połowa zaczęła pechowo dla naszej drużyny bo 49 min. po błędzie naszego obrońcy, Marcin Szymczak zdobywa bramkę dla gości. Jednak zawodnicy z Giżycka szybko się pozbierali i 54 min. Mariusz Bucio strzela bramkę na 1-1. Naszą drużyn w tym dniu było stać tylko na to jedno trafienie bo następne dwie bramki zdobyli  zawodnicy Błonianki: Udai Miyamoto i Tomasz Sieński. Porażka gospodarzy sprawia, że marzenia o wyjściu ze strefy spadkowej się oddaliły.

 

GKS MAMRY – KS BŁONIANKA 1-3 (0-0)

Bramka dla Mamr: Mariusz Bucio

Skład gospodarzy: Maciej Woźniak- Łukasz Broź, Adrian Kucharski, Michał Świderski, Wojciech Kuriata, Paweł Drażba, Arkadiusz Mroczkowski, Mariusz Rutkowski, Szymon Łapiński, Krystian Wiszniewski (Krystian Sadocha), Mariusz Bucio (Patryk Żak).

A tak o   meczu powiedział na telekonferencji trener Przemysław Łapiński: “Słaby mecz w naszym wykonaniu, żeby nie powiedzieć fatalny. Mamy duży problem mentalny…. W meczu wyjazdowym potrafimy grać zespołowo, bronić całym zespołem, cały czas być zdeterminowanym. A tutaj, czy moi zawodnicy myśleli, że 3 punkty są dopisane już przed meczem…. nie może być ta, że wychodzimy na boisko i wszystko się samo zrobi . Kadra jest uszczuplona i tą kadrą potrafimy zdobyć punkty w Warszawie, to musimy zdobyć punkty i u siebie”.

 

M.G.

Fot. Marek Grochowski