BANER
Mamry Giżycko

Po raz kolejny porażka na własnym terenie.

fot. Marek Grochowski

Mamry nie mogą odczarować swojego boiska bo po raz ósmy przegrywamy na własnym terenie. Tym razem ulegamy drużynie z Nowego Dworu Mazowieckiego. Za nami XVI kolejek rozgrywek o mistrzostwo III ligi gr. 1 a drużyna z nad Niegocina jeszcze nie zdobyła punktu przy ul. Moniuszki. Było to spotkanie dwóch drużyn, które lepiej grają na wyjazdach niż u siebie. Świt przed spotkaniem w Giżycku odnotował pięć zwycięstw na wyjazdach przy tylko dwóch wygranych na własnym obiekcie ( czy już na “dzień dobry” byliśmy na straconej pozycji ????).

Dzisiejsze spotkanie było bardzo wyrównane. Jednak to goście wykazali się lepszą skutecznością a katem naszego zespołu był Filip Kowalczyk , który 54 min. zdobył jedyna bramkę meczu. W pierwszej połowie meczu  przyjezdni atakowali na naszą bramkę oddają kilka groźnych strzałów, które kończą się uderzeniami nad bramką lub w rękawice naszego goalkeepera. My również stwarzamy sobie kilka sytuacji niestety obrona przyjezdnych pokazuje nam, że nie przypadkiem do tej pory stracili najmniej bramek w lidze (podobnie jak Legionovia i Polonia).Na drugą połowę wychodzimy bardziej zdeterminowani szukamy okazji  do zdobycia  bramki, udaję nam się oddać celne strzały ale jednak na wysokości swojego zadania wywiązuje się bramkarz rywali, który broni strzały między innymi : Szymona Łapińskiego , Pawła Drażby  i Łukasza Broź . Niestety, jak mówi przysłowie, że nie wykorzystane sytuacje się mszczą ma swój sens bo w 54 min. tracimy bramkę. Mimo jeszcze wielu prób naszych zawodników na odwrócenie losu spotkania wynik już nie uległ zmianie. Druga połowa była bardziej ciekawa niż pierwsza ale to goście są z niej bardzie zadowoleni.

GKS MAMRY – KS ŚWIT  0-1 (0-0)

MAMRY: Maciej Woźniak- Łukasz  Broź, Błażej Drężek, Wojciech Kuriata, Michał Świderski (46 min. Paweł Drażba), Rafał Raiński (60 min. Mariusz Rutkowski), Arkadiusz Mroczkowski, Paweł Adamiec, Szymon Łapiński, Bartosz Kulik, Krystian Wiszniewski (75 min. Krystian Sadocha)

Za tydzień kolejna szansa na kolejne zwycięstwo w tym sezonie na wyjeździe.  Ekipę Przemysława Łapińskiego czeka wyjazd do Warszawy z Ursusem.  Będziemy chcieli wrócić  z 3 punktami, bo gdzie je zdobywać jak nie na wyjazdach.

M.G.

fot. Marek Grochowski