BANER
Mamry Giżycko

MAMY SWOJA TWIERDZĘ

W końcu punktujemy u siebie. Drugi mecz na wiosnę na własnym obiekcie i drugie zwycięstwo. Po dobrym meczu o jedną bramkę lepsi okazali się gracze z Giżycka. Dwa tygodnie wcześniej pokonaliśmy 2-1 Znicza Biała Piska a dziś takim samym wynikiem zdobyliśmy 3 punkty z Pilicą Białobrzegi. Czy mecz był ładny? To ocenią kibice, ale najważniejsze, że z kompletem punków dla naszej drużyny.  GieKSa wyszła na prowadzenie w 36 min meczu a  bramkę  zdobywa młodzieżowiec Mariusz Bucio. Było więc tylko 1:0, a za chwilę Gęsiarze złapali kontakt bo w 40 min było już 1-1.

Po przerwie mecz giżyczanie chcieli bardzo odzyskać prowadzenie w meczu ale ich ataki nie osiągają zamierzonego celu. Łatwo wywnioskować, że ogromne ciśnienie jest również w obozie gospodarzy jak i gości. Upragnione prowadzenie przychodzi w 64 min. meczu a gola precyzyjnym uderzeniem z około 15 metrów strzela Szymon Łapiński (piąte trafienie w tym sezonie). Do końca spotkania zawodnicy GKS-y kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku, nasz zespół miał szansę na podwyższenie prowadzenia, ale stuprocentową sytuację bramkowa nie wykorzystał Mariusz Rutkowski, ostatecznie jednak wynik już nie uległ zmianie i MAMRY mogły świętować swoje siódme  zwycięstwo w tym sezonie a drugie na własnym obiekcie. Po 22 kolejkach zmagań GieKSa “uciekła” ze strefy spadkowej. Za tydzień nasza drużyna pauzuje, następny mecz w rozgrywkach trzecioligowych to wyjazd do Radomia. Między czasie Mamry rozegrają szóstego kwietnia mecz w 1/8 Wojewódzkiego Pucharu Polski z Delfinem Rybno.

GKS MAMRY – MKS PILICA 2-1 (1-1)

Bramki: Mariusz Bucio, Szymon Łapiński

Mamry: Sobieski Michał – Broź Łukasz, Drężek Błażej, Świderski Michał, Eduard Serbul, Co Fabio ( 70 min. Mariusz Rutkowski), Arkadiusz Mroczkowski, Szymon Łapiński, Mariusz Bucio , Krystian Sadocha ( 60 min. Adrian Ratajczyk), Rafał Raiński (89 min. Edosonwan Owen)

Fot. Marek GROCHOWSKI