Na stadionie w Białej Piskiej piłkarzom Mamr wiodło się różnie. Na początku stulecia przywieźliśmy stamtąd remis 1:1, w sezonie 20011/2012 sensacyjnie ograliśmy lidera 2:1 na jego boisku, ale już w kolejnych rozgrywkach Znicz wziął odwet i rozgromił „GieKSę” aż 7:0. Jak będzie w sobotę?

Ta najnowsza historia potyczek zespołów z Białej Piskiej i Giżycka jest zdecydowanie przyjemniejsza dla ekipy znad Niegocina. Zaczęło się dwa lata temu na stadionie przy ul. Moniuszki – od pamiętnego meczu w ćwierćfinale Wojewódzkiego Pucharu Polski i niespodziewanej wygranej czwartoligowców z Giżycka (wówczas lidera tabeli) nad grającym o szczebel wyżej rywalem 3:0 (klasyczny hat-trick Mateusza Skonieczki w pierwszej połowie). Kilka miesięcy później obie ekipy mierzyły się w Białej Piskiej już w walce o trzecioligowe punkty i ponownie lepsi okazali sie giżycczanie – tym razem 2:1 po golach Radosława Gulbierza i Pawła Dymińskiego. Wynik ten „GieKSa” powtórzyła w wiosennym rewanżu, kiedy to na stadionie w Giżycku bramkarza gości dwukrotnie pokonał Arkadiusz Mroczkowski. Jak pamiętamy, obu ekipom nie udało się – niestety – utrzymać na najniższym poziomie rozgrywek centralnych. Do kolejnej białopisko – giżyckiej potyczki doszło niemal dokładnie rok po wspomnianym pucharowym zwycięstwie Mamr3:0 – w kolejnej edycji WPP los ponownie zetknął rywali w ćwierćfinale i tym razem lepsi (2:0) okazali się grający u siebie piłkarze Znicza. Z kolei w jesiennym ligowym meczu w ramach forBET IV Ligi po golach Mariusza Bucia i Błażeja Drężka 2:0 triumfowali giżycczanie i na tym historia na razie się kończy. Jej najnowszy rozdział podopieczni trenerów Marka Radzewicza i Przemysława Kołłątaja napiszą w najbliższą sobotę (6 maja). Starcie czwartej (Mamry, 41 pkt) z szóstą drużyną tabeli (Znicz, 37 pkt) zapowiada się bardzo ciekawie. Oba zespoły przystąpią do meczu podbudowane ostatnimi wygranymi (Mamry po 5:0 u siebie z Tęczą, a Znicz po bezcennych 3 „oczkach” i zwycięstwie w Elblągu 1:0 z rezerwami Olimpii). Pierwszy gwizdek o godz. 15.00, zapraszamy kibiców na stadion w Białej Piskiej! To zdecydowanie najbliższy z pięciu wyjazdów, jakie pozostały naszej drużynie do końca rozgrywek,

Poprzedni artykułTYLKO TRAMPKARZE „W DOMU”
Następny artykułDUBLERZY – „KILLERZY”